Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cmentarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cmentarz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 sierpnia 2016

Dolina Baryczy - granica 1

2016-08-20

Trasa 28 km - rowery.
Wyjazd nastawiony na przejechanie wzdłuż przedwojennego fragmentu granicy polsko - niemieckiej.
Na czerwono - trasa. Na zielono - przebieg granicy.

Budka wartownicza w Janowie. Ciekawe, bo do granicy było 1,5 km.

Obok mała chatka.

Oraz słup z ogrodzenia.


Przekraczamy rów graniczny.



Marchwice. Budynek byłego urzędu celnego czy jak podają inne źródła strażnicy granicznej.

200 m dalej mostek graniczny.
Dawny przebieg granicy polsko-niemieckiej pokrywa się ze współczesnym podziałem województw.

Dalej nie jesteśmy w stanie poruszać się na rowerach wzdłuż rowu granicznego.
Jedziemy przez bezkresne łąki.

Cmentarz ewangelicki w Starym Piekocinie .













Poradów i kolejny cmentarz.





A Bergander Militsch 
Taki napis spotkaliśmy na wielu pomnikach. Wydaje mi się, że to podpis kamieniarza z Milicza. Osoby o tym nazwisku mieszkają w Miliczu współcześnie.



Dawny urząd celny w Poradowie. dolny-slask.org.pl

Pozostałość po szlabanie?

Mniej więcej na przeciwko słupek którego nie potrafię zidentyfikować.


Na słupku nr 432.

Ostoje droga graniczna.
Osiemnasty kilometr wycieczki.
Albo przebijamy się z rowerami przez jakieś krzaki, albo jedziemy po piachu. Chwilami nie da się jechać, pchamy to całe żelastwo. Mimo żelowego siodełka boli mnie d.... Wolę jednak per pedes.



W miejscu tych drzew powinien stać folwark Kammerwald.


Szkaradowo.


Po drodze do Jezior.

Brak dróg i przyroda nie pozwoliły na przejazd po linii granicznej. Po słupkach granicznych ślad zaginął. Zostały zlikwidowane po 39 r. Na całej długości granicy zachowało się jedynie kilka z nich.

Lokalizacja GPS zdjęć photos.google

czwartek, 21 lipca 2016

Rościszów

2017-07-21

Trasa 16km.

Na początek grobowiec rodzinny wypatrzony na mapie.

Tyle z niego zostało.




Pozostałości muru.

Informacje dotyczące tego miejsca znalazłem przypadkiem jak to często bywa długo po wyjeździe.

http://tygodnikdzierzoniowski.pl/gory-sowie-pozostaly-jedynie-fragmenty-pomniki-tablice-pamiatkowe-i-slupki-graniczne-parku-krajobrazowego-gor-sowich/

Fragment artykułu 
Na niewielkiej polanie wyznaczono pole (o bokach w przybliżeniu 12 x 10 metrów) i otoczono je najprawdopodobniej kamiennym murkiem. W centrum ulokowano grobowiec, nad którym ustawiono skromny pomnik. Jego ostatni fragment zachował się do dziś. Hrabia Ernest von Seherr-Thoss z rodziną byli powszechnie darzeni szacunkiem przez mieszkańców okolic. Niestety, od 1908 roku członkowie rodu przenieśli się do Owiesna. Przyczyną był właśnie zgon hrabiego Ernesta – 20 grudnia 1907 roku. Zgodnie też z jego życzeniem pochowany został na leśnej polanie trzy dni później pomiędzy Lasocinem a swą siedzibą w Rościszowie. Niegdyś prowadziła tam droga o nazwie Gasterweg. Jeszcze w 2005 roku poza fragmentem pomnika dostrzec można tam było resztki blaszanej okładziny trumny. Pracownicy leśni nie znając zapewne pierwotnego przeznaczenia tego miejsca przeprowadzili w poprzek dawnego cmentarzyka leśną drogę. Obecnie miejsce to otoczone zostało opieką. Wykonano drewniany płot, a w miejscu dawnego pochówku hrabiego usadowiono brzozowy krzyż. W 2011 roku miejsce to zarosło samosiejkami okolicznych drzew.

fragment pomnika nagrobnego hrabiego Ernesta Seherr-Thoss z 2005 roku (fot. T. Śnieżek)
http://tygodnikdzierzoniowski.pl/gory-sowie-pozostaly-jedynie-fragmenty-pomniki-tablice-pamiatkowe-i-slupki-graniczne-parku-krajobrazowego-gor-sowich/
Kawałek dalej sztolnia


Wejście na czworakach.

Korytarz zalany.

Jakoś sobie radzę. Woda "cieplutka".


Po około 20 metrach przodek.



Siedem Sówek.






Kolejny obiekt wypatrzony na mapie oznacza miejsce pamięci.
Zlokalizowany gdzieś w środku lasu z daleka od dróg.

Nie spodziewałem się, że coś znajdę.

Napis został zniszczony. Widać nazwisko Heinze i ostatnie litery nazwy miejscowości endorf (Steinkunzendorf).

Tablica upamiętnia drwala który zginął przywalony drzewem .



Ślęża.

Wyciąg na Wielką Sowę (nieczynny).





Schronisko Bacówka (dolny-slask.org.pl).
Wyremontowane w 2007 roku obecnie rozebrane do fundamentów.

http://naszbiznes24.pl/kiedy-wyciag-na-wielkiej-sowie/    fragment artykułu poniżej


Prawdopodobnie już w 2016 roku narciarze będą szusować trasą o długości 1750 m, dwukrotnie poszerzoną nartostradą. Wyciąg będzie obsługiwać czteroosobowa kanapa, która w ciągu godziny wwiezie na górę do 3000 osób. Czas wjazdu to ok. 5 minut. Stok będzie miał sztuczne naśnieżanie.
Niestety, z krajobrazu zniknie schronisko Bacówka. U podnóża góry inwestor planuje zbudować obiekt gastronomiczny, ale nie hotelowy. To szansa dla  okolicznych kwaterodawców, których jest już wielu, a po uruchomieniu stacji narciarskiej i zwiększeniu potrzeb noclegowych być może przybędzie.
Inwestor planuje także budowę dużego parkingu na 800 samochodów. W okolicach wyciągu obowiązywać będzie ruch jednokierunkowy. Do wyciągu będziemy dojeżdżać nowym odcinkiem drogi – od drogi wojewódzkiej nr 383 na wysokości skrętu na Glinno. Natomiast wyjeżdżać istniejącą drogą od strony dotychczasowego parkingu.

Kolejny cmentarz wypatrzony na mapie. Przy cmentarzu widać niewielki budynek.
Na jego miejscu rosną dziś pokrzywy po pachy.

Granice cmentarza wyznacza szpaler wiekowych drzew.


Zapadnięty (rozkopany) grób.


Miejscowość Potoczek, a raczej to co z niej zostało.

Mur oporowy. Wyżej były zabudowania. [1]

Znalazłem słupek z drutem kolczastym tylko dlatego, że mało się przez niego nie wy....(wruciłem).

Za wyrobiskiem widać drogę prowadzącą do kolejnego gospodarstwa [2]

Została po nim zarośnięta polanka i ...

...mur oporowy. Na prawo od muru można jeszcze znaleźć resztki fundamentów.

Te budynki się zachowały [3]


Ruina [4] przy drodze nr 383.

Na jej terenie znajduję dziurę w ziemi. Pode mną piwnica.

Przez dziurę widać niewiele. Wkładam rękę z aparatem i cykam na ślepo.

Skała na której według mnie powinna stać kapliczka (widoczna na mapie) [5].

Kapliczki nie znajduję. Jest za to "wodospad".

Do ostatniego punktu programu podjeżdżam samochodem. Sztolnia Silberloch.

Oczywiście zalana.

Co tam, zawsze mam przy sobie zapasowe skarpety, a samochodzie buty do przebrania. I tak to ostatni punkt programu. Zadzieram kiece i nacieram.

Korytarz wykuty w kierunku północnym (N). Po prawej wnęka z zalanym szybem.



Końcowy odcinek, skrzyżowanie. Widok na korytarze (od lewej) W i N

Oraz (od lewej) N i E.

Korytarz E

Kończy się przodkiem.

Korytarz W przechodzi w sale z ...

...niewielkim szybem.

Widok w kierunku (E) skrzyżowania.

Korytarz w kierunku północnym (N) od skrzyżowania. Wymaga przepłynięcia paru metrów i zaraz kończy się przodkiem.

Wracam.


Lokalizacja GPS w "szczegółach" zdjęć photos.google.com









































































Szczodre

2016-08-28 Ze względu na upały postanowiłem nigdzie nie jechać. Jednak w sobotę stwierdziłem, że na spacer wypadało by wyjść. Padło na p...